wtorek, 18 listopada 2014

Piernik staropolski

Kompletuję świąteczne wypieki. Na liście jest coroczna strucla makowa, być może będzie też keks razowy no i w tym roku pierwszy raz osławiony na blogach piernik staropolski. Już ponad tydzień ciasto dojrzewa sobie w lodówce.


Ciasto powinno leżakować 2-6 tygodni dlatego należy zrobić między 7 listopada a 5 grudnia.

wtorek, 11 listopada 2014

Szybki deser: bananowo-migdałowy z solonym kajmakiem i baileys'em.


Istna rozpusta. Wszystko to, co lubię i co chyba zawsze mam pod ręką. Oprócz bananów większość produktów jest długoterminowych, dlatego niespodziewani goście albo chęć zjedzenia deseru w święto mi nie straszna.

Pomysł na deser jest bardzo uniwersalny. Można zmodyfikować według tego, co akurat mamy w domu np. smak migdałowy zamienić kawowym używając kawy lub/i likieru kawowego.

piątek, 31 października 2014

Sernikobrownie z dynią.


Dodatek warstwy serowej sprawdza się w wielu połączeniach: z makowcem, z szarlotką i również z brownie. Można powiedzieć, że to sernik na grubym czekoladowym spodzie. Dynia sernikowi nadaje koloru a jej wpływ na smak zależy głównie od smaku samej dyni. Dla mnie ciasto było lepsze na drugi dzień, kiedy przyprawy i smaki się połączyły.

poniedziałek, 27 października 2014

Kotleciki z soczewicą, jarmużem i dynią.



Przeważnie tego typu roślinne kotleciki robię "na oko" tym razem na potrzeby przepisu chciałam zanotować proporcje, ale nie do końca mi się udało, bo soczewicy zapomniałam zważyć przed namoczeniem a jarmuż miałam mrożony. Dlatego część składników odmierzyłam dopiero po ugotowaniu, ale czy ktoś takie kotleciki robi z aptekarską dokładnością? To raczej sezonowa inspiracja.

piątek, 24 października 2014

Ciasto czekoladowe z dynią. Z orzechami włoskimi i nutą pomarańczy.



Trwa Festiwal dyni u Bei. To jeden z moich ulubionych festiwali. Od oglądania na nim wszystkich wspaniałości z wykorzystaniem dyni zaczęła się moja z nią przygoda. Prześledziłam przepisy z wszystkich lat i zrobiłam sobie z nich prywatną dyniową książkę kucharską. Potem kupowałam przez Internet nasiona ciekawych odmian, kiedy u nas na straganach można było dostać tylko jeden rodzaj dyni. Przez te kilka lat na szczęście wiele się zmieniło. Co prawda sprzedawcy często sami nie wiedzą co mają i mylą odmiany z gatunkami ale (przynajmniej u mnie) wybór już jest na prawdę spory.

środa, 22 października 2014

Tort truflowy z whisky



To jeden z przepisów z galerii potraw, który dość długo czekał na realizację. Zdecydowanie za długo. Leżakował wydrukowany w stercie innych przepisów, bo wg jednych miał być przepyszny a wg innych średnio: bo masa się nie ścięła, bo zbyt alkoholowy, bo biszkopt nie taki.

Torcik więc czekał na okazję ale świętowaną bez gości, żeby klapy nie było. I bardzo dobrze, bo żal by mi było oddać najmniejszy kawałek:) Jest po prostu re-we-la-cyj-ny! Kremowy, cudownie aksamitny (chyba dobrze, że zrezygnowałam ze skórki pomarańczowej), jak gorzka trufla (ilość cukru zmniejszyłam prawie o połowę). Pochłonęłam go na pół z jubilatem. Rum zamieniłam na whisky ponieważ jubilat jest jej amatorem ale z rumem, likierem pomarańczowym i każdym alkoholem, który pasuje do czekolady pewnie też będzie pyszny. Robienie zdjęć dwóm ostatnim kawałkom i konieczność wdychania zapachu i powstrzymywania się przed zjedzeniem to była katorga. 




czwartek, 2 października 2014

Galette - rustykalna tarta z masą kakaową i borówkami



Myśl o zrobieniu galette odsuwałam długo. Czy po to kupowałam foremki do tart, gadżeciarskie, ceramiczne kuleczki i opanowywałam sztukę wylepiania, podpiekania, zdejmowania tych kuleczek,  żeby piec coś takiego? Tarty z kremem pattisiere (jak ta śliwkowa ), z bezą (jak ta z rabarbarem) albo taka gruszkowa  to  owszem ale tutaj ta dodatkowa warstwa ciasta na wierzchu... nie nie.

czwartek, 18 września 2014

Smażona cukinia z parmezanem



Cukinie zrywamy młode bo są wtedy delikatne, mają miękką skórkę i do większości dań (chociażby do placków z cukinii czy makaronu z cukinią) nie trzeba ich wydrążać. To jednak tylko czysta teoria bo ile to razy dostaje nam się w prezencie wielka i okazała bo ktoś nie zajrzał na czas pod krzaczek i zniecierpliwiona przerośnięta cukinia zaczęła w końcu sama spod niego wyglądać?
To danie powstało właśnie z takiego podarunku. Miało być coś a'la leczo z papryką, pomidorami i pieczarkami ale tak mi się spodobał smak tego co wyszło, że poprzestałam w połowie planu i dzięki temu pół dwu kilogramowej cukinii zjedliśmy ze smakiem na raz i za chwilę dorabiałam drugą porcję.

piątek, 5 września 2014

Placki z cukinii





Chciałabym napisać "placki z cukinii bez sera" bo jakoś ostatnio wszędzie widzę z serem. Kiedyś też dodawałam ale ta wersja bardziej przypadła mi do gustu i od kilku lat tylko takie robię.

Ogólne uwagi to :
- Nie bać się ziół. Dodaję do cukinii całą furę zieleniny, naprawdę wielkie pęczki a jej smak w plackach znika w połączeniu z niezbyt wyrazistą (żeby nie powiedzieć mdłą) cukinią.
- Nie piszę ile mąki bo to zależy od wodnistości cukinii i rodzaju mąki. Ma być jej tylko tyle by placki dały się formować i przewracać. Wtedy będą delikatne.
- Rozgrzewać patelnię na tyle wcześnie by smażyć placki zaraz po wymieszaniu składników. W czasie jak ciasto stoi staje się coraz bardziej wodniste bo cukinia puszcza sok. Być może pod koniec smażenia trzeba będzie mąki dosypać.
- Smażyć na mocno rozgrzanej patelni. Placki dość wolno się rumienią.
- Można pokusić się o inne dodatki ja na przykład ostatnio dodałam jeszcze pora.


środa, 3 września 2014

Zupa wiśniowa - chłodząca albo rozgrzewająca


Wracam po trzy tygodniowej urlopowej przerwie z zaległym przepisem. Miałam go opublikować w wolnej chwili ale ostatecznie postanowiłam odpocząć od wszystkiego co mam na co dzień: nie gotowałam wcale a komputer włączałam co kilka dni na 5 minut, żeby sprawdzić pocztę albo namiar co gdzie zjeść. Najpierw pomyślałam, że może teraz trochę głupio wyskakiwać z takim letnim przepisem ale może tęskniąc za latem otworzę słoik z wiśniami albo kupię paczkę mrożonych a ostatecznie przyda się w przyszłym sezonie. Zresztą czy zupa wiśniowa z korzennymi przyprawami i winem jest dobra tylko na lato? Przecież zimą dla rozgrzewki pijemy grzańca z goździkami, cynamonem a może i sokiem wiśniowym. Czasami można przeczytać, że jakiś składnik jest rozgrzewający a inny wychładzający ale szczerze mówiąc zawsze ciekawi mnie w jaki sposób to się stwierdza no i jak to jest z przyprawami korzennymi? My dodajemy je zimą na rozgrzewkę a mieszkańcy cieplejszych krajów (skąd te przyprawy często pochodzą) w upalne dni do potraw.